Kryminalne - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 23 listopad 2020 Godzina:
imieniny: Adela, Erast

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 1

Top 2

Top mały 1

Top maly 2

Kryminalne

Napadł na sklep i groził nożem sprzedawczyni. Twierdzi, że był w szoku po samobójczej śmierci brata

Tego dnia przeżył traumę – to fakt. I wstrząsem jakim była samobójcza śmierć brata na oczach wielu osób tłumaczy swoją agresję oraz nieracjonalne jak dla siebie zachowanie. Kilka godzin po rodzinnej tragedii Kamil Z. grożąc nożem pracownicy jednego ze sklepów chciał kobiecie wytłumaczyć „kim on jest na tej dzielnicy” i wymusić wydanie pieniędzy z kasy. Mężczyzna nie tylko był w szoku, ale był też pijany a napadnięta kobieta zeznała w sądzie, bo tutaj finał znalazło czerwcowe zdarzenie, że nigdy w życiu tak się nie bała. O siebie, ale też o córkę, która akurat odwiedziła ją w pracy.

Przed sądem oskarżony przyznał się do gróźb karalnych i napaści na kobietę. Tłumaczył, że 30 czerwca br. był dla niego jednym z trudniejszych w życiu. Wczesnym rankiem, około godz. 4.30, otrzymał telefon, że jego brat stoi na balkonie kamienicy przy ul. Kopernika i chce popełnić samobójstwo. Mężczyzna tam pojechał, a policja pozwoliła mu wejść na balkon i spróbować odwieść brata od skoku.

Brat zginął na jego oczach

Mijały godziny i rozmowy nie przynosiły efektu, więc około 7.00 przyjechali policyjni negocjatorzy. Pertraktacje z mężczyzną nie powiodły się i ten skoczył na oczach bliskich, w tym swojego brata - Kamila Z. Desperat poniósł śmierć na miejscu. Wydarzenie miało wywołać w Kamilu Z. taki szok, że oskarżony niewiele pamięta. Jak zeznawał przed sądem raczej skrawki późniejszych wydarzeń.

Wszedł za ladę i wyciągnął nóż

Wie, że po południu w centrum miasta spotkał kolegę i zaproponował mu wspólne picie alkoholu. Poszli kupić go do osiedlowego sklepu, w którym oprócz sprzedawczyni Joanny P., była też jej 11-letnia córka. Kobieta dobrze zna Kamila Z., ponieważ ten często bywał w delikatesach. Dlatego nie chciała wydać mu alkoholu przed otrzymaniem gotówki. - I on wtedy do mnie powiedział, że ja nie wiem, kim on jest w ogóle, z kim ja zadzieram, bo on tutaj się całe życie wychowywał. Jak padły te słowa to on wszedł za ladę z mojej strony. Zdążyłam kawałek odejść i zasłonić wejście do zaplecza, gdzie była córka - relacjonowała wydarzenia z lata pokrzywdzona Joanna P. - I później padły słowa, że jak nie wiem kim jest, to on mi pokaże i wyciągnął nóż.

Mężczyznę odciągnął kolega. Taką wersję wydarzeń przedstawiła Joanna P., która poprosiła o możliwość zeznawania bez obecności oskarżonego. Ten zasłaniał się niepamięcią i twierdził, że targały nim ogromne emocje po samobójczej śmierci brata. - Wyjąłem nóż z kieszeni - potwierdził Kamil Z. - Groziłem tej pani, nie pamiętam w jaki sposób. Tam mogły paść słowa, że rozniosę cały sklep, nie będę przeklinał, więc użyję łagodniejszych zwrotów, mogłem mówić, że zrobię tej pani krzywdę. Używałem wulgarnych wyrazów. Mój kolega Mikołaj złapał mnie za szyję i wyciągnął mnie zza lady. Powstrzymał mnie, żebym przestał. Za alkohol, który chciałem kupić zapłaciłem. Opuściliśmy sklep i po jakimś czasie wróciliśmy  do sklepu w tym samym celu. 

Wrócił i zaatakował po raz drugi

Sytuacja się powtórzyła. Kamil Z., jak zeznała kobieta, był jeszcze bardziej agresywny i pijany. Sprzedawczyni przeczuwając, że oskarżony może wrócić, w zasięgu ręki miała pilota wzywającego ochronę. Jednak zanim przyjechał patrol Joanna P. ponownie została zaatakowana. - Za drugim razem już nie miał zamiaru kupić alkoholu, był agresywny, porozbierany, bez koszulki - mówiła. - Ja chciałam zachować spokój, bo wiedziałam, że jest moje dziecko i ona bardzo wrzeszczała na tym zapleczu. To była chwila, gdzie on znów wszedł z mojej strony. I za tym drugim razem było najgorzej. Wtedy stwierdził, że mi potnie twarz - dodała łamiącym się już głosem. - To był duży nóż. Drugim razem też miał nóż.

„Nie chciałem zrobić tego rozboju”

Kobieta miała szczęście, że za drugim razem Kamil Z. w sklepie także zjawił się z kolegą i ten ponownie wyciągnął go zza lady, a później na ulicę. Mężczyzna przeniósł się do sklepu po sąsiedzku. Stamtąd wyciągnęli go pracownicy firmy ochroniarskiej i przekazali wezwanej przez świadków policji, która zjawiła się kilka minut później. - Jestem przekonany, że nie chciałem zrobić tego rozboju, nie potrzebowałem nawet tego, nie wiem, co mnie popchnęło do takich czynów - przekonywał oskarżony. - Posiadałem swoje pieniądze i zapłaciłem za to, co chciałem w tym sklepie kupić. 

I chociaż Kamil Z. w swoich zeznaniach jest bardzo przekonywujący i przyznaje się do napadu, ale nie chęci wymuszenia pieniędzy od pracownicy sklepu, to i tak usłyszał zarzuty rozboju i gróźb. - Trzymając w ręku nóż i grożąc użyciem przemocy w postaci okaleczenia twarzy, żądał od pokrzywdzonej wydania pieniędzy z kasy sklepu, jednak zamierzonego celu nie osiągnął z uwagi na opór pokrzywdzonej - brzmi fragment oskarżenia przeczytany przez prokuratora Adama Handke. 

Napadu na kobietę i sklep dokonał w trakcie zwolnienia warunkowego.

AW, fot. autor

Inside Max P

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

W związku z wejściem w życie zmian w prawie ochrony danych osobowych i rozporządzenia unijnego RODO informujemy, że na naszej stronie www.faktykaliskie.pl, która należy do Grupy Multimedia Polska, używamy technologii, takich jak pliki cookie, do zbierania i przetwarzania danych osobowych w celu personalizowania treści i reklam oraz analizowania ruchu na stronach i w Internecie. W ten sposób technologię tę wykorzystują również podmioty współpracujące z nami oraz nasi Zaufani Partnerzy, którzy także chcą wyświetlać reklamy jak najlepiej dopasowane do Twoich preferencji. Pragniemy zapoznać Cię ze szczegółami stosowanych przez nas technologii oraz z obowiązującymi przepisami, tak aby dać Ci pełną wiedzę i komfort w korzystaniu z naszych serwisów internetowych. Zapoznaj się z poniższymi informacjami lub kliknij przycisk „przejdź do strony”. Kliknięcie opcji „przejdź do strony” jest automatycznie wyzwoleniem akceptacji powyższych zasad naszego regulaminu.

Informacje, które będą wykorzystywane:
Typ przeglądarki i jej ustawienia. Informacje o systemie operacyjnym urządzenia końcowego. Informacje o zainstalowanych plikach cookie. Informacje o innych identyfikatorach przypisanych do urządzenia końcowego. Adres IP, z którego urządzenie końcowe uzyskuje dostęp do strony internetowej klienta lub aplikacji mobilnej Informacje o aktywności użytkownika na urządzeniu końcowym, w tym o odwiedzanych stronach internetowych i wykorzystywanych aplikacjach mobilnych. Informacje o położeniu geograficznym urządzenia końcowego będą wykorzystywane.

Multimedia Polska S.A. dokłada wszelkich starań, aby niezbędne przetwarzanie Twoich danych osobowe było zgodne z przepisami prawa i nie naruszało Twoich podstawowych praw i wolności, w szczególności prawa do ochrony Twoich danych osobowych. Niniejsza Polityka Prywatności określa generalne zasady, według których przetwarzane są przez nas Twoje dane osobowe. Multimedia Polska S.A. pozyskuje Twoje dane bezpośrednio od Ciebie, ponadto ich powstanie może być skutkiem Twojej aktywności związanej ze korzystaniem przez Ciebie z naszych usług telekomunikacyjnych. W pewnych przypadkach, w ramach  prowadzonej przez Multimedia Polska S.A. działalności operacyjnej, dane dotyczące Twojej osoby mogą także być także pozyskiwane z innych źródeł. Przeczytaj uważnie zawarte w niniejszej Polityce zasady, aby zrozumieć jak i na jakich podstawach prawnych Multimedia Polska S.A. przetwarza Twoje dane osobowe. Jeśli w chwili czytania niniejszej Polityki jesteś naszym klientem musisz wiedzieć, że Twoje ewentualne żądanie zaprzestania przetwarzania Twoich danych osobowych nie spowoduje natychmiastowego zaprzestania przetwarzania i usunięcia  tych danych z zasobów informacyjnych Multimedia Polska S.A. Proces wygaszania przetwarzania Twoich danych będzie zgodny z przepisami obowiązującego prawa, a zasady tego wygaszania są zawarte w niniejszej Polityce.

Dane kontaktowe
Administrator danych osobowych
Administratorem Twoich danych osobowych jest Multimedia Polska S.A. z siedzibą w Gdyni (81-341), przy ulicy Tadeusza Wendy 7/9, wpisana do rejestru przedsiębiorców prowadzonego przez Sąd Rejonowy Gdańsk – Północ w Gdańsku, VIII Wydział Krajowego Rejestru Sądowego pod numerem: 0000238931, REGON: 190007345, NIP: 5861044881, kapitał zakładowy i łączna suma uiszczonych wkładów wynosi: 91.764.808,00 PLN Organ nadzoru ochrony danych osobowych
Jeśli masz zastrzeżenia co do sposobu i zakresu przetwarzania przez nas Twoich danych, bądź też  chcesz wnieść skargę na sposób obsługi Twojego wniosku lub żądania, informujemy Cię że właściwym organem nadzorczym w tym zakresie jest Prezes Urzędu Ochrony Danych Osobowych.
Kontakt w sprawie Twoich danych: w celu realizacji Twoich uprawnień, wyrażenia albo cofnięcia zgód oraz wnoszenia sprzeciwów, udaj się do Biura Obsługi Klienta, lub skontaktuj z infolinią pod numerem 244 244 244.