sas_idmnet.cmd.push(function() {sas_idmnet.placementsList(['top_1','side_1','sky_left','side_bottom','bottom_0','bottom_1','prg_inside_top','prg_inside_middle','m_bottom_1','m_inside_top','m_top_1','inside_1','inside_2','m_inside_1','m_inside_2','inside_1_wide','inside_2_article','m_inside_2_article','m_inside_3_article','m_inside_4_article','inside_3_article','inside_4_article','inside_5_article','side_2','side_3']);});

Kryminalne - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 27 styczeń 2021 Godzina:
imieniny: Aniela, Jerzy

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 1

Top 2

Top mały 1

Top maly 2

Kryminalne

Wójt Żelazkowa wyszedł z aresztu, bo prosiła o to rodzina

Powinien wyjść na wolność dopiero w pierwszych w dniach maja, po 3 miesiącach tymczasowego aresztu. Dlaczego Sylwiusz J., wójt Żelazkowa opuścił go ponad miesiąc przed terminem? Stało się to na wyraźną prośbę najbliższych członków rodziny i zarazem osób poszkodowanych w tej sprawie. Prokuratura powołuje się na przepisy, które w takiej sytuacji umożliwiają skrócenie aresztu.

Sylwiusz J. jest podejrzany o znęcanie się nad rodziną i znieważenie interweniujących u niego strażaków. Pod koniec stycznia sąd nakazał mu m.in. opuszczenie miejsca zamieszkania, jednak wójt nie tylko nie wyprowadził się z domu, ale dalej wszczynał awantury. 5 lutego br. został tymczasowo aresztowany – najpierw na jeden, a po zażaleniu prokuratury na trzy miesiące.

Przeprasza, obiecuje poprawę i prosi o wsparcie

Jednak we wtorek, 26 marca okazało się, że Sylwiusz J. jest już na wolności, a na stronie Urzędu Gminy w Żelazkowie pojawiło się oświadczenie, w którym przeprasza mieszkańców i rodzinę za swoje zachowanie, zobowiązuje się do podjęcia leczenia z uzależnienia od alkoholu i prosi o jeszcze jedną szansę. Najwyraźniej ją dostał, bo to właśnie rodzina zwróciła się do prokuratury o wypuszczenie Sylwiusza J. – Od obrońcy i podejrzanego wpłynął wniosek, do którego dołączone były pisemne oświadczenia pokrzywdzonych członków rodziny o tym, że nie wnoszą oni o stosowanie tymczasowego aresztowania – mówi Maciej Meler, rzecznik prasowy prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim. W takiej sytuacji przepisy pozwalają na uchylenie tego dotkliwego środka izolacyjnego. - Podstawą są uregulowania kodeksowe, w tym konkretnym przypadku zmiana stanu faktycznego, która wynika ze stanowiska pokrzywdzonych członków rodziny, osób najbliższych dla podejrzanego – dodaje Maciej Meler. 

Warunek: musi się leczyć

Sylwiusz J. wyszedł na wolność, ale pod pewnymi warunkami. - Prokurator uchylił środek izolacyjny w postaci tymczasowego aresztowania i w to miejsce zastosował środek o charakterze nieizolacyjnym w postaci dozoru policji polegającego na stawiennictwie 3 razy w tygodniu w budynku Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu, udziale i – co istotne – zakończeniu terapii uzależnień od alkoholu w zamkniętym ośrodku, podjęciu leczenia farmakologicznego w zakresie leczenia uzależnień, stałym kontakcie z poradnią uzależnień, a także udziale i zakończeniu terapii związanej z zachowaniami agresywnymi. W ramach tego środka zastosowane będzie poręczenie osoby godnej zaufania. Zmieniła sie też wysokość poręczenia majątkowego z 20 000 do 100 000 zł, płatne do 29 marca br. – informuje prokurator Maciej Meler.

Jak poinformowano nas w Urzędzie Gminy Sylwiusz J. wrócił na stanowisko i będzie dostępny od jutra. Na czas tymczasowego aresztu kierowała nią wyznaczona przez premiera komisarz - Żaneta Lasiecka-Stodolna.

*

Oświadczenie Sylwiusza J. zamieszczone na stronie Urzędu Gminy w Żelazkowie:

„Szanowni Państwo, Mieszkańcy Gminy Żelazków, Przyjaciele!

Dziękuję wszystkim za wsparcie w tym trudnym dla mnie i mojej rodziny czasie. Mam świadomość, że Was zawiodłem. Niestety nie zdawałem sobie sprawy z rozmiaru problemu i możliwych następstw mojej choroby. Dlatego zdecydowałem się na natychmiastową terapię i walkę z chorobą alkoholową będącą źródłem mojego negatywnego zachowania.

Przepraszam moich najbliższych, wszystkich funkcjonariuszy Straży Pożarnej, Policjantów oraz inne osoby dotknięte skutkami mojego zachowania. Nigdy nikomu świadomie nie chciałem wyrządzić krzywdy, wprowadzić w błąd, obrazić, czy w jakikolwiek inny sposób urazić swoim zachowaniem.
Dziękuję wszystkim raz jeszcze za daną mi szansę i ośmielam się prosić o dalsze wsparcie i modlitwę. Nie zawiodę Was!”.

MIK, fot. arch.

Inside Max P

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

Google Ads

Redakcja portalu

https://www.facebook.com/faktykaliskiepl

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor prowadzący
Anna Miklas-Pęcherz 

Redakcja telewizji

Oglądaj nas na kanale 232 i/ lub 140 

Multimedia Polska/ Vectra oraz na kanale YT

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor naczelna
Agnieszka Gierz