Społeczne - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 28 maj 2017 Godzina:
imieniny: Wiktor,

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top Baner P

Społeczne

Sieroty z Ugandy. Czy znajdzie się ktoś, kto im pomoże? ZDJĘCIA

Nie mają własnej tożsamości, nikt nie wie, w jakim są wieku. Żyją w warunkach niewyobrażalnych dla przeciętnego Polaka. Czy sieroty z Ugandy, znalezione pod kościołami i na ulicach, mogą liczyć na coś lepszego? W przekonaniu Anny i Zbigniewa Kurpików z Kalisza trzeba dać im tę szansę. Krótki pobyt w Afryce zainspirował ich do wybudowania nowego domu dziecka. Liczą na wsparcie ludzi dobrej woli z naszego regionu i nie tylko.

Afrykę odwiedzili po raz pierwszy w 2015 roku. Trafili do porównywalnego wielkością z Kaliszem miasta Mbarara w Ugandzie, w którym swoją działalność prowadzi ojciec Bashobora. Jego Fundacja skupia w szkołach i sierocińcu ponad 6 tysięcy dzieci z ubogich rodzin, głównie sierot. - Nas najbardziej zainteresował sierociniec i szpital, który ta fundacja tam prowadzi. Pojechaliśmy z zamiarem próby pomocy, oceny sytuacji - mówi dr Zbigniew Kurpik, lekarz ginekolog, przedstawiciel fundacji Abba Pater w Kaliszu. - Pierwszy raz byliśmy tam miesiąc czasu : ja, żona i syn, później pojechaliśmy tam z córką, później ze znajomymi. Doświadczyliśmy tam niesamowitego przeżycia, zupełnie innego świata, takiego ,który dla mnie - człowieka pracującego 25 lat w zawodzie lekarza, jest nie do opisania. Warunki, w jakich rodzą tam kobiety są niewyobrażalne dla przeciętnego Europejczyka, podobnie jak sama ilość porodów. Podczas gdy w Kaliszu odnotowuje się rocznie nieco ponad 1000 porodów, w mieście Mbarara jest ich ponad 11 tysięcy! Kobiety mają po kilkanaście a czasami ponad 20 dzieci. Jest to kraj o jednym z najwyższych przyrostów naturalnych na świecie, kraj odradzający się po wojnie, wyniszczony przez choroby i - tak jak większość krajów afrykańskich - przez długie lata niewolnictwa i kolonializmu.

dr Zbigniew Kurpik z rodziną w miejscowym szpitalu

Zbigniew Kurpik zajmuje się ultrasonografią, dlatego właśnie na tej dziedzinie skupił swoje działania. - Dzięki własnym wysiłkom i ogromnej pomocy ze strony Pawła Nowaka z firmy Medinco udało nam się zgromadzić tam już 7 ultrasonografów. W oparciu o ten sprzęt i jeden najwyższej klasy ultrasonograf, na który gromadzimy środki, chcemy tam w tym roku otworzyć ośrodek ultrasonograficzny, który będzie służył diagnostyce i edukacji - mówi dr Zbigniew Kurpik. - Ogromna liczba porodów i trudnych sytuacji sprawiają, że wskaźniki umieralności są bardzo wysokie. Wysokiej jakości sprzęt pozwoli najdokładniej zbadać to, co można w tych ekstremalnie trudnych warunkach i najlepiej przedstawić obraz do leczenia i edukacji zarazem - dodaje.

Sierociniec nad rynsztokiem

Podczas gdy on pomagał w szpitalu, Anna Kurpik odwiedziła dom dziecka. To, co tam zobaczyła do głębi ją poruszyło. – Warunki, w jakich dzieci tam żyją są dla nas niewyobrażalne i trudne do zaakceptowania. Sierociniec jest dla nich jednak szansą na przeżycie – mówi Anna Kurpik, podolog i przedstawiciel Fundacji Abba Pater. - Aktualnie przebywa w nim około 100 dzieci. Są dzieci kilkudniowe i starsze. Najstarsze z nich - Katrin - ma 15 lat. Jeszcze dwa lata temu nie można było do niej podejść, prawie nie mówiła, była agresywna. Miała bardzo trudną przeszłość, wiele ran. Teraz to zupełnie inny człowiek - śpiewa piosenki, pomaga karmić młodsze dzieci, uśmiecha się. To wielka radość dla wszystkich.

Tak wygląda sierociniec w mieście Mbarara

Annę Kurpik przeraziła infrastruktura sierocińca. -   Jest fatalna dla dzieci, nie tylko same budynki zaadoptowane na potrzeby domu dziecka ze starego domu, ale również otoczenie - mówi. - Budynki są postawione na skarpie, między nimi betonowy kanał - coś w rodzaju rynsztoka, w którym w porze deszczowej płyną różne rzeczy. Stanowi to zagrożenie epidemiologiczne dla tych dzieci i utrudnia bezpieczne poruszanie się w obrębie sierocińca dla najmniejszych. To normalne i zwykłe warunki w Afryce z jednej strony, choć z drugiej przypominają niestety czasy ostatniej wojny w naszym kraju. Odwiedzając internat jednej ze szkół, mieliśmy wrażenie, że jesteśmy w Oświęcimiu w czasie wspomnianej wojny... To jest ta różnica, na którą chcielibyśmy zwrócić uwagę. Wszędzie jest bieda, wokół nas są sieroty i nie musimy ich szukać w Afryce, ale tam wymiar biedy i bezsilności wobec niej jest jednak inny.

Ich wiek określają po uzębieniu i wzroście

Do sierocińca trafiają dzieci znalezione na ulicach, pod kościołami i w lasach. Przyprowadzają je przypadkowi ludzie, czasem policja, także matki, które nie są ich w stanie wykarmić, bo same nie mają co jeść i gdzie się podziać. Niektóre dzieci są niepełnosprawne i chore. Nie wiadomo skąd pochodzą i ile mają lat.  – Ich wiek określa się po uzębieniu i wzroście. W sierocińcu nadaje się im nową tożsamość i otrzymują szansę na nowe życie – mówi dr Zbigniew Kurpik.

Anna Kurpik z dziećmi z Ugandy

Dom dziecka z prawdziwego zdarzenia

Pomóc próbuje wiele osób, ale są to działania doraźne. Ktoś położy wykładzinę, kto inny pomaluje ściany, ale w małym stopniu wpływa to na poprawę panujących tam warunków. - Te działania mają niewielki sens, bo nie da się stworzyć dzieciom bezpiecznych warunków w tym miejscu - uważa Anna Kurpik. Dlatego licza na to, że przy wsparciu ludzi dobrej woli do dzieci w Mbarara uśmiechnie się szczęście. - Zamieszkają w miejscu bezpiecznym, tanim w utrzymaniu, tak skonstruowanym, że sam niejako będzie wymuszał nawyki utrzymania higieny i ułatwiał funkcjonowanie małym dzieciom i ich opiekunom. Dobrze będzie zbudować studnię, żeby mieć dostęp do wody, a energię pozyskiwać odnawialnie - z paneli słonecznych – mówi Anna Kurpik.

Te dzieci pierwszy raz w życiu widziały kino. Bajkę wyświetlono im na prześcieradle.

- Jednocześnie obecny sierociniec mógłby służyć przyszłym matkom w okresie okołoporodowym, samotnie wychowującym dzieci choćby na krótki okres. Taki dom samotnej matki na złapanie życiowego oddechu – dodaje dr Zbigniew Kurpik.

Zbiórkę na pomoc dla sierot w Ugandzie, zgodnie z zezwoleniem MSWiA, prowadzi Fundacja Abba Pater. Wpłat można dokonywać na konto Fundacji, a także podczas Targów Budownictwa i Wyposażenia Wnętrz, które odbędą się w hali Kalisz Arena 1 i 2 kwietnia br. W tym celu ustawione zostanie specjalne stoisko informacyjne, na którym zostanie przedstawiona wizualizacja nowego domu dziecka.

Fundacja Abba Pater
ul.Obozowa 18 KALISZ,
62-800, Polska
Bank Zachodni WBK S.A. 5 o/Kalisz

Konto ogólne fundacji :
PL 51 1090 2590 0000 0001 3295 3972

Konto Uganda :
PL 48 1090 2590 0000 0001 3295 4317 z dopiskiem UGANDA

MIK, fot. arch. pryw. Anny i Zbigniewa Kurpików

xnews DUZE

Najnowsze ankiety

Na wakacje wyjeżdżasz:

Głosuj Zobacz wyniki

Banner srodek P

Kategorie -zakładki

3 kolumny P

R 5 P

Redakcja portalu

www.faktykaliskie.pl
ul. Wrocławska 53-57, Kalisz
tel. 785 204 665
e-mail:

Redaktor portalu
Anna Miklas-Pęcherz 

Redakcja telewizji

Magazyn Miejski
ul. Wrocławska 53-57, Kalisz
tel. 62 598 47 81
e-mail:

Kierownik redakcji
Marcin Spętany