Sport - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 12 czerwiec 2021 Godzina:
imieniny: Janina, Placyd

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 1

Top 2

Top mały 1

Top maly 2

Sport

Arkadiusz Galewski: Najbliżsi rywale też są w naszym zasięgu

– To zwycięstwo sprawia, że będzie nam się grało nieco łatwiej. Na pewno zeszło z nas ciśnienie, bo już nie musimy mówić, że przydałoby się w końcu zdobyć pierwsze punkty – przekonuje rozgrywający MKS-u Kalisz, Arkadiusz Galewski.

Po trzech kolejkach PGNiG Superligi popularny „Galot” jest trzecim strzelcem MKS-u. Zgromadził 10 bramek, dokładnie tyle, ile Kirył Kniaziew i Kamil Adamski. Pod nieobecność wykluczonego z gry do końca sezonu Dariusza Rośka pozostaje jak na razie jedynym prawym rozgrywającym w składzie beniaminka. W niedzielę należycie wywiązał się ze swojej roli, rzucając Stali Mielec sześć goli. – Początek był świetny w naszym wykonaniu, drugą połowę też zaczęliśmy z animuszem, ale później zdarzył nam się przestój. Rywale doszli nas na jedną bramkę i zrobiło się nerwowo. Na szczęście wygraliśmy sercem i walką. Poza krótkimi fragmentami cały mecz mieliśmy pod kontrolą – uważa Galewski.

W jego opinii atuty mieleckiej Stali wytrącone zostały poprzez nieustępliwość kaliszan w defensywie. – Powiedzieliśmy sobie w szatni, że musimy grać ostro w obronie, jako cały zespół, a  nie tylko pojedynczy zawodnicy. Tak też zrobiliśmy, wszyscy walczyliśmy i mamy efekt w postaci upragnionych czterech punktów – mówi rozgrywający MKS-u.

W niedzielę 29-latek dwukrotnie był odsyłany przez arbitrów poza plac gry. W sumie kaliski zespół karany był w ten sposób aż jedenaście razy. Czasami zbyt pochopnie. – Trudno mi to oceniać. Gwizdków się nie cofnie. Na pewno sędziowie mylili się w obie strony. Czasami faktycznie trochę było kontrowersji, ale nie możemy dyskutować z decyzjami. Musimy robić swoje – przyznaje Arkadiusz Galewski.

Jakie wnioski wyciąga po trzech pierwszych meczach w elicie? – Przede wszystkim musimy grać cały mecz równo, nie możemy grać falami. To nam się właśnie zdarzyło w niedzielę. Po szybkich kontrach szybko odskoczyliśmy, ale potem z kilkubramkowej przewagi nie zostało praktycznie nic. Jeśli to poprawimy, będzie na pewno lepiej – uważa gracz kaliskiej siódemki.

Triumf nad Stalą to dla ekipy Pawła Ruska przełomowy moment. W poprzednim sezonie żaden z beniaminków Superligi nie potrafił zapunktować w fazie zasadniczej. Zwycięstwo pozwoli kaliszanom nabrać większej pewności siebie. – To zwycięstwo sprawia, że będzie nam się grało nieco łatwiej. Na pewno zeszło z nas ciśnienie, bo już nie musimy mówić, że przydałoby się w końcu zdobyć pierwsze punkty. To już jest za nami. Wiemy, że najbliżsi przeciwnicy są w naszym zasięgu. Piotrków, Elbląg czy Gdańsk jesteśmy w stanie pokonać. Na pewno nie stoimy na straconej pozycji. Łatwo się nie poddamy i w kolejnych spotkaniach też powalczymy o zwycięstwa – zakończył Arkadiusz Galewski.

Michał Sobczak

Inside Max P

Inside 2

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

Google Ads

Redakcja portalu

https://www.facebook.com/faktykaliskiepl

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor prowadzący
Anna Miklas-Pęcherz 

Redakcja telewizji

Oglądaj nas na kanale 232 i/ lub 140 

Multimedia Polska/ Vectra oraz na kanale YT

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor naczelna
Agnieszka Gierz