Społeczne - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 06 grudzień 2021 Godzina:
imieniny: Nikola, Jarogniew

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 2

Top 1

Top mały 1

Społeczne

Przeciwko "deformie" edukacji

Deformą edukacji nazywają zmiany, które rząd Prawa i Sprawiedliwości wprowadza w szkolnictwie, przeciwnicy likwidacji obecnego systemu nauczania i powrotu do tego z końca ubiegłego wieku. Dlatego zaczęli zbierać podpisy pod wnioskiem o przeprowadzenie w tej sprawie referendum. Mają nadzieje, że do końca lutego poprze ich minimum pół miliona osób, które nie tylko są przeciwne kształceniu mało elastycznych i niesamodzielnie myślących młodych pokoleń, ale także ogromnym kosztom jakie zmiany za sobą niosą.

Zapowiedź zmian w systemie edukacji od razu zaczęła budzić obawy. Kiedy minister edukacji w czerwcu ubiegłego roku zdradziła harmonogram ich wprowadzania, pojawiły się sprzeciw i protesty. A teraz, kiedy już wiadomo, jak wygląda podstawa programowa, także strach o przyszłość dzieci, które będą według pomysłów PiS kształcone. Według ZNP, które protestuje od miesięcy, mury polskich szkół będą opuszczać osoby mało elastyczne, bez własnego zdania, o zawężonych, dostosowanych do poglądów partii rządzącej, horyzontach. - To będzie absolwent, który nie będzie przystawał do rzeczywistości, którą mamy na początku XXI wieku – mówi Jacek Michalski z kaliskiego oddziału ZNP. - My cofamy się w tej reformie do XIX bądź początków XX wieku. Odchodzimy od tego, co udało nam się wypracować przez ostatnie lata. Równie krytycznie o podstawie wypowiada się Dariusz Grodziński, który przy okazji dodaje, że absurdy PiS, są tak wielkie, że łączą różne ugrupowania.  

- Podstawy programowe, które są pod tę „deformę” szykowane będą szkodziły naszym dzieciom jeśli chodzi o ich rozwój i ich umiejętności funkcjonowania w współczesnym świecie.  - mówi Dariusz Grodziński. 

Przeciwnicy zmian mówią, że nie mają nic przeciwko zmianom podstawy programowej, ale tylko uzasadnionej. Takiej, która oparta jest na konsultacjach i merytoryce oraz pozwalająca rozwijać młodych ludzi. - Polska szkoła powinna być płaszczyzną dialogu, współpracy i opieki. Pseudo reforma minister Zalewskiej jest w tej chwili całkowitym zaprzeczeniem tego, co szkoła powinna dawać uczniowi. Jest wprowadzeniem chaosu, bałaganu i nawet nie wiemy czym mogą skończyć się i jakie konsekwencje mogą za sobą pociągnąć te zmiany - dodaje Paweł Kleczewski z Partii Razem.

Dlatego z inicjatywy rodziców przeciwnych wprowadzanym na szybko, bez konsultacji i merytorycznego przygotowania zmianom, Związek Nauczycielstwa Polskiego, wspierany przez organizacje społeczne oraz partie polityczne, zaczął zbieranie podpisów pod wnioskiem o referendum, które ma pokazać czy reforma jest popierana społecznie, wyjaśnia Barbara Oliwiecka z Nowoczesnej. - Nie ma społecznej zgody na wprowadzane tak chaotycznych i niekorzystnych zmian w systemie edukacji. Jednocześnie mówimy, nie jest za późno na referendum. Ignorowano nasze głosy podczas całego procesu przygotowywania reformy, przeprowadzano pseudo konsultacje, nie było woli dialogu. Dlatego w tej chwili korzystamy z naszego obywatelskiego prawa do sprzeciwu i nasz sprzeciw potrzebuje teraz przybrać formę konkretnej liczby. Liczby podpisów pod referendum, bo jesteśmy przeciwni tej „deformie”. A Grażyna Błasik z KOD dodaje, że bierność to najgorsze, co można zrobić.  - Zarówno nasza Konstytucja, pomimo że PiS ją cały czas łamie, ale także przepisy prawa międzynarodowego dają rodzicom prawo do tego żeby decydowali o tym czego  i w jaki sposób będą się uczyły ich dzieci. I to od rodziców teraz zależy czy będą przygotowani tylko do walki i obrony państwa polskiego czy będą przygotowani do życia we współczesnym świecie.- mówi Błasik.

ZNP uważa, że w tym momencie wszystko w rękach rodziców, bo na tej reformie stracą przede wszystkim najmłodsi. Żeby złożyć wniosek o referendum potrzebne jest pół miliona podpisów. Te są zbierane do końca lutego, m.in. w siedzibie ZNP, PO i Nowoczesnej. Tam też można pobrać listy, by samemu zbierać podpisy. 

AW, zdjęcia autor

Inside Max P

Inside 2

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

Google Ads

Redakcja portalu

https://www.facebook.com/faktykaliskiepl

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor prowadzący
Anna Miklas-Pęcherz 

Redakcja telewizji

Oglądaj nas na kanale 232 i/ lub 140 

Multimedia Polska/ Vectra oraz na kanale YT

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 573 950 125
e-mail: media@fundacja-reakcja.pl

Redaktor naczelna
Agnieszka Gierz

Fundacja Reakcja

Nadawcą Telewizji Kalisz 

i wydawcą portalu faktykaliskie.pl jest Fundacja Reakcja

Kalisz, ul. Śródmiejska 36
tel. 607 942 977
e-mail: biuro@fundacja-reakcja.pl

Prezes fundacji
Marcin Spętany

https://www.fundacja-reakcja.pl/