Społeczne - Fakty Kaliskie

kontrast:
wielkość czcionki:
A- A+
Dzisiaj jest: 08 grudzień 2021 Godzina:
imieniny: Maria, Klement

Wyszukiwarka

Formularz kontaktowy

Skontaktuj się z nami

Top 2

Top 1

Top mały 1

Społeczne

W teorii są "bohaterami bez skrzydeł". W praktyce pracownicy służby zdrowia spotkają się z wrogością

Pierwsza linia frontu i "bohaterowie bez skrzydeł", ale pod warunkiem, że siedzą w szpitalach i ratują chorych na Covid-19, a od zdrowych trzymają się z daleka. Podziw dla medyków i wyjątkowo ciężki egzamin, jaki zdają w czasach pandemii mieszają się… trudno w to uwierzyć, ale często z niechęcią, a nawet agresją. Dlatego pracownicy służby zdrowia borykają się nie tylko z ciągle nieznanym wrogiem, jakim jest koronawirus, zmęczeniem, rozłąką z rodziną, ale też nienawiścią. Zdarza się, że i z groźbami ze strony tych, którzy wiedzą, że pracują z chorymi.

Koronawirus to ciągle wróg nieznany, chociaż wiadomo o nim coraz więcej. Przede wszystkim wiadomo, jak się rozprzestrzenia. Drogą kropelkową, dlatego pracownicy szpitali muszą stosować zaostrzone środki bezpieczeństwa – kombinezony, maski, gogle, rękawice. I tak zamaskowani – w stroju niewygodnym, ale chroniącym ich samych - pomagają tym, którzy zachorowali i trafili do szpitala w Wolicy. Jak wygląda praca przy pacjencie pokazali na filmie, który nagrali specjalnie do tego przeznaczonym telefonem - urządzeniem, które po użyciu wśród chorych zostało zdezynfekowane. Swoich aparatów wnosić do strefy czerwonej nie mogą. 

 

Inaczej o załamanie łatwo. W dużej mierze inne i zdecydowanie trudniejsze niż do tej pory warunki pracy, rzadki kontakt z rodziną (większość pracowników szpitala w Wolicy mieszka w hotelu), a do tego świadomość niechęci wielu osób tylko dlatego, że jest się przedstawicielem służby zdrowia, może powodować gorsze dni, a nawet rezygnację. - Staramy się o tym nie myśleć, staramy się trwać i mobilizować. Maksymalnie wykrzesać z siebie wszystkie siły. I wspierać jedna drugą, bo dziewczyny mają różne dni - dodaje Ewa Młynarczyk. - Szczególnie jak rozmawia się o rodzinie, ale to jest silniejsze od nas. Mimo to jest pełna mobilizacja i jak trzeba to wszyscy stajemy na baczność i przystępujemy do swoich czynności. 

Tych jest więcej niż poprzednio, bo personelu w szpitalach jest mniej, a pacjenci bardzo często obok koronawirusa mają też wiele innych chorób. Dlatego typowo medyczne zabiegi wymagają też innych czynności, jak dbanie o higienę hospitalizowanych czy ich karmienie. A ci, którzy walczą o życie zakażonych oczekują niewiele – zamiast pompatycznych słów o bohaterach tylko tego, by traktować ich z szacunkiem.  

AW, zdjęcia autor, szpital w Wolicy

 

 

Inside Max P

Inside 2

Kategorie P

3R

4R

Poziomy Bottom

5R

Google Ads